Transport koni w niskich temperaturach wymaga kontrolowania warunków w kabinie i ostrożnego planowania postojów. Zimno samo w sobie rzadko szkodzi koniom, jednak błędne decyzje opiekuna mogą doprowadzić do wychłodzenia, przegrzania lub urazów podczas transportu.
Przegrzewanie przestrzeni dla koni
Wielu kierowców ustawia ogrzewanie tak, by warunki odpowiadały ludziom w kabinie kierowcy. To błąd. Koń dobrze znosi temperatury kilka stopni powyżej zera. Zbyt wysoka temperatura w koniowozie powoduje wilgoć pod derką i ryzyko wychłodzenia po wyjściu z pojazdu. Wnętrze powinno być lekko chłodne, z umiarkowanym, stałym dopływem świeżego powietrza.
Zamknięcie całej wentylacji
Zamykanie wszystkich otworów wlotowych prowadzi do kondensacji pary wodnej, co powoduje śliską podłogę i pogorszenie jakości powietrza. Koń intensywnie oddycha i szybko podnosi wilgotność w kabinie. Minimalny przepływ powietrza jest konieczny, aby utrzymać odpowiednie warunki i zapobiec gromadzeniu się oparów amoniaku z odchodów.
Używanie zbyt ciężkich derek
Grube derki transportowe ograniczają odprowadzanie ciepła i mogą prowadzić do przegrzania. W trakcie podróży koń stoi napięty i produkuje więcej ciepła niż podczas zwykłego postoju w stajni. Lekka derka stabilizuje temperaturę ciała i nie powoduje zawilgocenia sierści. Cięższe okrycia sprawdzają się jedynie przy postoju w otwartym, wietrznym miejscu.
Lekceważenie warunków przy rampie
Lód, ubity śnieg i błoto pośniegowe przy rampie stanowią realne zagrożenie. Poślizgnięcie konia podczas wejścia do koniowozu kończy się urazem i niechęcią do dalszego transportu. Powierzchnię przed rampą należy posypać żwirem lub piaskiem, a samą rampę wytrzeć z wilgoci i śniegu, aby zapewnić dobrą przyczepność.
Ograniczanie przerw do minimum
Długie odcinki bez zatrzymania obciążają mięśnie konia i pogarszają krążenie. Zimą łatwo o tendencję do skracania podróży, jednak zbyt rzadkie postoje powodują sztywność i niepokój. Krótkie przerwy co kilkadziesiąt kilometrów pomagają wyrównać oddech, skontrolować stan zwierzęcia i ocenić wilgotność w kabinie.
Pomijanie nawodnienia
Chłód zmniejsza pragnienie, lecz nie zmniejsza zapotrzebowania organizmu na wodę. Podawanie letniej wody podczas przerw pozwala utrzymać prawidłowe nawodnienie i ogranicza ryzyko kolki spowodowanej odwodnieniem lub nagłym schłodzeniem przewodu pokarmowego.
Jak widać, transport koni w zimie nie wymaga skomplikowanych przygotowań, lecz wymaga konsekwentnego unikania błędów prowadzących do przegrzania, wilgoci i poślizgnięć. Dzięki temu koń zachowuje komfort i przewidywalnie reaguje podczas całego przejazdu.








